Kontrola Cookie

Dla jak najlepszego wykorzystania na stronie internetowej Wacker Neuson i dalszych optymalizacji wykorzystywane są pliki cookie. Poprzez kontynuowanie przeglądania strony internetowej Wacker Neuson zgadzasz się na nasze pomocą plików cookie.

Main Navigation

Main Content

Wacker Neuson WL52. Masz ładowarkę? Masz frezarkę!

Przedsiębiorstwo Drogowo-Mostowe z Piszu zakupiło ładowarkę kołową Wacker Neuson WL52 dlatego, że jest ona niezawodna, wydajna i wszechstronna. Codzienna praktyka pokazuje, że ładowarka doskonale spisuje się współpracując na przykład z frezarką do asfaltu.

Piskie Przedsiębiorstwo Drogowo-Mostowe od momentu powstania w roku 1992 specjalizuje się w budowie oraz modernizacji dróg krajowych i wojewódzkich. Firma wykonuje nawierzchnie z betonów asfaltowych, mastyksów oraz mieszanek mineralno-cementowych. Poza tym produkuje beton i wykonuje posadzki betonowe oraz nawierzchnie z różnego rodzaju kostki brukowej. W swych realizacjach korzysta z najwyższej jakości materiałów i maszyn. To oraz wykwalifikowana kadra zarządzająca i wykonawcza sprawia, że spółka od lat jest cenionym partnerem, chętnie widzianym w realizacji całego szeregu priorytetowych inwestycji na terenie nie tylko województwa warmińsko-mazurskiego. Najwyższa jakość prac potwierdzona została wieloma nagrodami i wyróżnieniami, w tym prestiżowymi statuetkami „Gazele Biznesu”.

Oczywiście zarządzający spółką nie zadowalają się dotychczasowymi osiągnięciami i wiedzą, że aby utrzymać pozycję, należy systematycznie podnosić swoje umiejętności oraz inwestować w najnowocześniejszy sprzęt. Stąd też firma stale wzbogaca park maszyn. Wpływ na decyzje o wyborze konkretnej marki ma nie tylko cena, ale także jakość, wszechstronność i niezawodność maszyny. Jednym z ostatnich zakupów PDM jest ładowarka kołowa Wacker Neuson WL52. Do sfinalizowania transakcji przyczynił się artykuł, który ukazał się w „Pośredniku Budowlanym”. – Na pomysł kupna tej właśnie maszyny wpadłem podczas lektury „Pośrednika Budowlanego”, w którym była opisana oferta tej marki. Artykuł zaciekawił mnie do tego stopnia, że poprosiłem dystrybutora o konkretną ofertę. Po analizie przedstawionych parametrów maszyny i warunków jej finansowania doszliśmy do wniosku, że będzie to optymalny wybór. Zapadła decyzja o zakupie i muszę przyznać, że nie zawiedliśmy się, gdyż ładowarka okazała się w praktyce równie dobra, jak na papierze – wspomina Edward Maciejewski, kierownik Grupy Robót w PDM Pisz.

To że wybór padł na model WL52 nie dziwi, bowiem ta średniej wielkości maszyna doskonale sprawdza się nie tylko w ciasnych, miejskich przestrzeniach, ale z racji doskonałych osiągów umożliwia szybki załadunek, wyładunek oraz transport materiałów na placu budowy. Dodatkowym atutem jest bardzo duża wszechstronność, konstruktorzy zadbali bowiem, aby maszynę dało się błyskawicznie przekształcić w nośnik różnorodnego osprzętu roboczego. Dlatego oprócz klasycznego ładowarkowego wykorzystania z łyżką i widłami, maszyna z powodzeniem pełni rolę skutecznej zamiatarki, frezarki, kosiarki, myjki ciśnieniowej, a nawet pługa odśnieżnego. – Wykorzystujemy ładowarkę przy wielu różnych pracach, gdyż dzięki dokupionemu osprzętowi szybko można ją przystosować do potrzeb danej chwili. Tutaj na budowie w Szczuczynie maszyna pracuje przede wszystkim jako frezarka, ale też dzięki specjalnym przystawkom umożliwia nam wykonanie szeregu innych czynności, jak na przykład układanie krawężników. Nie tylko ułatwia nam w ten sposób pracę, ale też znacznie ją przyspiesza i umożliwia wykonanie jej przez mniejszą liczbę pracowników – wylicza kierownik Maciejewski.

Współpracująca z ładowarką frezarka to model PL45.20 przeznaczony do asfaltu. Szerokość robocza frezarki wynosi 450 mm, a jej masa to 790 kg. Do zamocowania narzędzia wystarczy jeden pracownik, a cała czynność zajmie mu nie więcej niż minutę. Frezarka doskonale radzi sobie z usuwaniem i zeskrobywaniem powierzchni wykonanych z masy bitumicznej. Umożliwia wykonanie jednolitej głębokości cięcia również na nierównościach, pozostawiając czystą, gładką powierzchnię. – Mimo że używam frezarki od niedawna to zauważyłem już cały szereg pozytywnych efektów. Przede wszystkim są to łatwość i szybkość frezowania. Poza tym precyzja, z jaką można wykonać pracę – chwali maszynę Jan Hnatyk, operator ładowarki w PDM Pisz.

Aby współpraca z frezarką była możliwa, ładowarkę wyposażyć należy w system High-Flow o przepływie wynoszącym 115 l/min, który dzięki zastosowaniu niezależnej chłodnicy oleju umożliwia ciągłą pracę nawet w temperaturze powyżej 40°C. Operator może korzystać z funkcji tempomatu prędkości (Hand-Inching) oraz tempomatu prędkości obrotowej silnika (Manual Throttle), które umożliwiają precyzyjne ustawienia ładowarki, optymalne do głębokości i twardości frezowanej nawierzchni. Te dwa systemy pozwalają na uzyskanie maksymalnych obrotów silnika, przy jednoczesnej redukcji prędkości nawet do 0,1 km/h. Za pomocą joysticka możliwa jest niezależna regulacja głębokości frezowania (0-15 cm), osobno dla lewej i prawej klapy, przesuw boczny walca frezującego w zakresie 650 mm oraz sterowanie systemem chłodzenia-zraszania zębów frezarki. Ze względów bezpieczeństwa system wysokiego ciśnienia High-Flow uruchamiany jest osobnym przyciskiem na konsoli bocznej. – Muszę przyznać, że sterowanie zarówno ładowarką, jak podłączonym do niej osprzętem jest bardzo proste i nie wymaga specjalistycznych szkoleń. Opanowałem obsługę maszyny szybko, a dokładność wykonywanych czynności jest zdecydowanie większa niż można się było tego spodziewać. Podoba mi się także możliwość dopasowania położenia joysticka do indywidualnych potrzeb – wylicza Jan Hnatyk.

Proste sterowanie to nie jedyna zaleta związana z obsługą ładowarki. Inżynierowie firmy Wacker Neuson zadbali także o ograniczenie uciążliwości czynności związanych z jej codzienną eksploatacją. I tak ,uchylna kabina przyspiesza zarówno wstępną diagnozę, jak i wykonanie podstawowych napraw bezpośrednio na placu budowy. Ułatwia bowiem dotarcie do silnika, pomp i hydrauliki bez konieczności demontowania całej kabiny. Podobnie łatwo wykonać jest podstawowe naprawy we frezarce, na przykład wymienić zużyte zęby. – Maszyna jest niezwykle łatwa w codziennej obsłudze. Wszystkie punkty serwisowe dostępne są z poziomu gruntu. Maszyna nie sprawia żadnych trudności. Poza sprawdzeniem i ewentualnym uzupełnieniem poziomu płynów eksploatacyjnych nie trzeba wykonywać żadnych specjalnych czynności obsługowych – dodaje Jan Hnatyk.

Kolejnym udogodnieniem w pracy operatora jest ergonomiczna i komfortowa kabina. Może być ona wyposażona w automatyczną klimatyzację, a pneumatyczny fotel niweluje uciążliwości dla operatora związane z warunkami terenowymi. Warto również wspomnieć o nowoczesnej jednostce napędowej, która rozwijając moc 56 kW umożliwia ładowarce przemieszczanie się z prędkością dochodzącą nawet do 30 km/h. Dodajmy, że maszyna w klasycznej konfiguracji pracuje z łyżką ładowarkową o pojemności 0,8 metra sześciennego. – Oferujemy maszyny, które z pewnością nie należą do najtańszych, ale są wszechstronne i imponują optymalną trwałością oraz efektywnością. Dobrym przykładem mogą być nasze ładowarki, które są nie tylko wytrzymałe, ale dzięki szerokiej gamie osprzętu mogą być wykorzystywane praktycznie w każdym rodzaju robót. Staramy się walczyć z głęboko zakorzenionymi stereotypami. W Polsce ładowarki pozostają nadal maszynami niedocenianymi. Postrzegane są jako sprzęt drogi, wręcz zbyt drogi. Wynika to jednak z nieznajomości specyfiki tych maszyn oraz możliwości, jakie otwierają się przed ich użytkownikami. Staramy się tłumaczyć, że wbrew pozorom cena tych maszyn jest adekwatna do ich parametrów i możliwości. Łatwo zadać kłam tezie, że jest zbyt wysoka. W dłużej perspektywie zakup ładowarki z pewnością się opłaci – zapewnia Sławomir Trawicki, dyrektor sprzedaży Wacker Neuson Polska.